Potykamy się o kości i czaszki. Leżą na Musirze - wyspie śmierci na Jeziorze Wiktorii, płyną w skrzyniach do Królewskiego Muzeum Etnograficznego w Berlinie albo schludnie odkurzone spoczywają w poznańskich kredensach.
Skąd się tam wzięły? – to jedna z wielu tajemnic, które próbuje odkryć Kasper Bajon.
Na koniec zachęcam do przeczytania poruszającego tekstu
Jakuba Chełmińskiego o tym, jak bezdomna matka z dziećmi od miesięcy tuła się po ulicach Warszawy. Grzeją się przy ognisku.