Opowiem Ci krótką historię. Taką, która powtarza się u mnie co roku.
Zawsze znajduje się ktoś, kto pisze do mnie następnego dnia po Black Friday:
„Piotrek, ja serio myślałem, że to jeszcze potrwa… Możesz mi przedłużyć promocję o jeden dzień?”
I wiesz co jest najgorsze?
Nie to, że ktoś pyta.
Najgorsze jest to, że ta osoba odwlekała jakąś decyzje, przez co straciła okazje.
Tak jak odwlekamy trudne rozmowy, trudne decyzje, oddzwonienie, odpisanie komuś, prace... i to odwlekanie i prokrastynacja psychicznie męczy bardziej niż działanie.
Co myślisz, że jest trudniejsze psychicznie - zmusić się i iść na trening, czy przez tydzień mieć "znowu nie poszedłem, jestem taki leniwy, nie potrafię się zebrać"....
Dlatego piszę do Ciebie teraz, kiedy jeszcze jest czas, żeby ta historia nie była Twoją historią.