Zobacz co z tym zrobić

SKLEP

Cześć Jan,

Cześć,

chcę dziś powiedzieć Ci coś, co może zaboleć.
Ale jeśli to czytasz, to prawdopodobnie już od dawna to czujesz.

Ludzie Cię lubią.
Jesteś „w porządku”.
Miły. Pomocny. Ogarnięty.

I właśnie dlatego…
nie liczą się z Tobą.

Może znasz to z relacji z kobietami.
Jesteś wsparciem. Zawsze dostępny. Zawsze rozumiesz.
Ale gdy pojawia się wybór – ona wybiera kogoś innego.

Może znasz to z pracy.
Robisz więcej niż inni. Bierzesz odpowiedzialność.
A awans dostaje ktoś głośniejszy. Twardszy. Mniej „miły”.

Może znasz to z życia.
Ludzie przychodzą, gdy czegoś potrzebują.
Znikają, gdy Ty masz potrzeby.

I w środku zaczyna narastać pytanie, którego boisz się wypowiedzieć na głos:
„Co jest ze mną nie tak?”

Odpowiedź jest brutalna, ale uwalniająca:
Nic.

Problem nie polega na tym, że jesteś „za dobry”.
Problem polega na tym, że nauczyłeś się być miły zamiast prawdziwy.

Miły facet nie mówi, czego chce.
Miły facet unika konfliktu.
Miły facet zgadza się, gdy w środku czuje sprzeciw.
Miły facet liczy, że jeśli będzie wystarczająco w porządku, ktoś w końcu to doceni.

I tu jest prawda, której nikt nam nie powiedział:
Świat nie szanuje mężczyzn, którzy zdradzają siebie, żeby zasłużyć na akceptację.

Szacunek nie rodzi się z bycia lubianym.
Szacunek rodzi się z granic. Z prawdy. Z odwagi bycia sobą nawet wtedy, gdy to niewygodne.

Jeśli czujesz, że ten mail opisuje Ciebie – to dobrze.
To znaczy, że coś w Tobie jeszcze żyje.
I nie chce już dłużej grać roli „fajnego gościa, którego się nie wybiera”.


~ "Za Miły Facet"

PS. To nie będą miłe maile.
Ale jeśli zostaniesz, może być jedną z najbardziej uwalniających rzeczy, jakie dla siebie zrobisz.

SKLEP
Zarządzaj swoją subskrypcją lub wypisz się tutaj.
Wysłane z