|
Good morning nie
Tydzień temu pisałem o „Dniu Rezygnacji” i metodzie WOOP. Mam nadzieję, że Twój plan „Jeżeli – To” jest już gotowy i wisi w widocznym miejscu!
Dziś, zgodnie z obietnicą, mam dla Ciebie drugą część strategii przetrwania.
Większość osób myśli, że sukces w angielskim zależy od tego, jak bardzo chcesz (motywacja) lub jak bardzo jesteś zdyscyplinowany/a
(silna wola). Jednak w świetle badań behawioralnych, nasz sukces zależy od systemu i środowiska, w którym funkcjonujemy.
Jeśli musisz walczyć ze sobą, żeby usiąść do nauki – przegrasz. Twój mózg zawsze wybierze drogę najmniejszego oporu. Dziś, spróbujemy mu pomóc, aby to właśnie nauka była najłatwiejszym wyborem.
1. Nudge Theory (Teoria Impulsu) – czyli Zarządzanie Tarciem
To koncepcja, za którą Richard Thaler otrzymał w 2017 roku Nagrodę Nobla. Zakłada ona, że drobne zmiany w otoczeniu mogą „popychać” nas ku dobrym decyzjom bez użycia przymusu. Kluczem jest tu słowo tarcie (friction).
- Na czym to polega? Nasz mózg jest leniwy. Jeśli czynność wymaga wysiłku startowego (szukanie książki, logowanie się), tarcie jest wysokie i mózg podpowiada nam, żeby odpuścić. Jeśli czynność jest na wyciągnięcie ręki – tarcie jest niskie.
- Jak to zastosować?
- Zmniejsz tarcie dla angielskiego: Umieść ikonę aplikacji do nauki (lub skrót do podcastu) na ekranie głównym telefonu. Może nawet na dole wraz z przyciskiem SMS-ów i dzwonienia. Trzymaj słuchawki na stole, a nie w szufladzie. Miej otwartą książkę na biurku lub stole.
- Zwiększ tarcie dla rozpraszaczy: Ukryj media społecznościowe w folderze na trzecim ekranie telefonu. Wyloguj się z Netflixa, Facebooka, Instagrama, TikToka (żeby trzeba było wpisywać hasło). Utrudnij sobie dostęp do tego, co zabiera Twój czas.
2. Imersja Wirtualna – Bańka Językowa w domu
Badania pokazują, że tzw. Home Immersion może być równie skuteczna dla budowania bazy językowej a jest znacznie mniej stresująca niż nagły wyjazd.
Choć wyjazd świetnie otwiera mówienie, domowa imersja buduje fundament (słownictwo i gramatykę), bez którego za granicą i tak się milczy.
Wyjazdy często są także powodem stresu, a stres to największy bloker.
Spróbuj poniższych kroków, ale dopiero na poziomie, na którym już coś po angielsku rozumiesz i stwórz w domu swoją „bańkę językową”.
- Dlaczego to działa? Mózg uczy się przez ekspozycję. Nawet bierne słuchanie w tle buduje osłuchanie z melodią języka, a brak stresu (który towarzyszy realnej emigracji) sprzyja przyswajaniu wiedzy.
- Jak to zastosować?
- Zmień język w telefonie na angielski. To najprostszy "hack" – uczysz się słownictwa technologicznego mimochodem.
- Tło audio: Podczas sprzątania lub gotowania włącz radio internetowe z UK lub USA (np. LBC czy NPR lub coś ze strony radio.garden). Nie musisz rozumieć wszystkiego – chodzi o „kąpiel” w dźwiękach. Podobnie możesz zrobić z filmem/serialem/wiadomościami po angielsku, które sobie grają w pokoju.
3. Partner ds. Odpowiedzialności (Accountability Partner)
Jesteśmy istotami społecznymi. Łatwiej nam rozczarować samych siebie niż kogoś innego. Badania wskazują, że osoby, które regularnie raportują swoje postępy innej osobie, mają dwukrotnie wyższą skuteczność
w realizacji celów.
- Na czym to polega? Umawiasz się z kimś (przyjaciel, ktoś z rodziny, inny słuchacz KNA), że będziesz zdawać relację ze swoich działań.
- Dlaczego to działa? Włącza się mechanizm presji społecznej i chęć uniknięcia wstydu („nie chcę wyjść na kogoś niesłownego”). Bycie „samotną wyspą” w nauce jest dodatkowym wyzwaniem.
- Jak to zastosować?
- Znajdź jedną osobę. Ustalcie zasady: „W każdy piątek do 18:00 wysyłam Ci zrzut ekranu ze statystykami nauki/informację, czego się uczyłem/am, ile czasu poświęciłem/am na naukę”.
- Możecie ustalić małą karę za brak raportu (np. wpłata na cel charytatywny; zmywanie naczyń za kogoś; upieczenie ciasta na kolejne spotkanie). To drastycznie zwiększa motywację!
Twoje zadanie na ten tydzień
Wybierz JEDEN z powyższych punktów i wdróż go dzisiaj. Chociażby na próbę. Jeżeli otwarta książka na stole staje się „pomnikiem wstydu” i przez kilka dni i tak do niej nie siadasz, to znak, że to nie dla Ciebie. Spróbuj czegoś innego.
Może to być zmiana języka w telefonie (zajmie Ci to 30 sekund). Może to być wysłanie SMS-a do znajomego: „Hej, uczę się angielskiego, czy mogę Ci co piątek pisać, jak mi idzie?”.
Pamiętaj, że małe zmiany w systemie dają wielkie zmiany w wynikach.
Have a lovely day,
Szymon
|