|
Cześć! Kiedy odezwała się do mnie ekipa Pod Sztangą z propozycją współpracy, miałam w głowie jedno: wow. Fajnie widzieć, że osoby od „twardego” treningu chcą wdrażać subtelne rzeczy – takie, które nie krzyczą, nie błyszczą na Instagramie, ale realnie potrafią robić różnicę. Oddech jest dokładnie z tej kategorii. Nie ukrywam: nie było łatwo zgrać terminy. Ale tym razem się udało. I dlatego dziś mam dla Ciebie coś, co zrobiłam specjalnie pod tę akcję. |