Cześć, tu Daniel Jankowski! 


W ostatnich dniach kilka dużych spółek z USA – m.in. Amazon, Pinterest, UPS i Nike – ogłosiło kolejne rundy zwolnień, obejmujące dziesiątki tysięcy miejsc pracy. To kontynuacja trendu zapoczątkowanego w 2025 roku, gdy amerykańscy pracodawcy zlikwidowali łącznie ok. 1,2 mln etatów.


Amazon poinformował o redukcji ok. 16 tys. stanowisk korporacyjnych, podkreślając inwestycje w sztuczną inteligencję i automatyzację. Pinterest zapowiedział cięcia ok.15% zespołu, a UPS zlikwidowanie 30 tys. miejsc pracy operacyjnej. 


W tle pojawia się wspólny mianownik: optymalizacja kosztów, automatyzacja i przesuwanie kapitału w stronę AI.


Skala obecnych zwolnień budzi coraz większy niepokój. Według danych rynkowych liczba zapowiedzi redukcji etatów w 2025 roku wzrosła o 58% rok do roku, osiągając poziomy obserwowane wcześniej głównie w okresach recesyjnych. 


Jednocześnie wydłuża się czas poszukiwania nowej pracy (średnio ok. 11 tygodni), a prawdopodobieństwo ponownego zatrudnienia spadło do najniższego poziomu od kilku lat.


Dla rynków finansowych to istotny sygnał. Słabnący rynek pracy zwykle uderza w aktywa ryzykowne, zwiększając zmienność i skłaniając inwestorów do defensywnego pozycjonowania. 


Z drugiej strony, historia pokazuje, że pogorszenie koniunktury często poprzedza zmianę polityki pieniężnej. Oczekiwania na obniżki stóp procentowych lub powrót płynności w kolejnych kwartałach mogą w dłuższym terminie ponownie sprzyjać aktywom cyfrowym. 


I właśnie w tym miejscu pojawia się kluczowe pytanie: jak budować stabilne źródła przychodu i skalować działania w środowisku rosnącej niepewności?


Dokładnie ten problem porusza