Myślisz, że przesadzam? Przeczytaj!
 ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌

Cześć!



Trudności w jedzeniu… niszczą Twoją relację z dzieckiem?


Jeśli 

Codziennie słyszysz: „Nie chcę tego!”, "Nie lubię!", „Fuj!”, 

marudzenie, płacz.
Ataki złości, tupanie nogami, bunt, rzucanie jedzeniem albo przedmiotami, histeria, agresja,
plucie,  uciekanie od stołu.

I w końcu ulewa Ci się.


Wybuchasz złością. Grozisz. Próbujesz przekupić. Krzyczysz albo tłumaczysz mu wszystko przy innych. Komentujesz, porównujesz, narzekasz, albo wprawiasz w poczucie winy ( "Co ja się z Tobą mam", " Wykończysz mnie w końcu").


I choć wydaje Ci się, że dziś będzie inaczej, że tym razem zachowasz spokój… nagle znów wybuchasz.

A potem przychodzi wyrzut sumienia. Bezradność. Poczucie braku sprawczości.
Bo wiesz, że jedzenie to tylko wierzchołek góry lodowej. A pod spodem ukrywa się  to czego nie widać ale cierpi najbardziej...
Chodzi o relacje, — kontakt, zaufanie, radość wspólnych posiłków.

Widzisz,  że oboje cierpicie na takim biegu wydarzeń, ale nie potrafisz tego zmienić, choć bardzo chcesz.