Cześć, tu Daniel Jankowski! 


W ciągu 24 godzin zlikwidowano pozycje warte 2,65 mld dolarów, obejmujące ponad 586 tys. traderów. Rynek kryptowalut wszedł w fazę głębokiej kapitulacji. 


Aż ponad 2,2 mld USD przypadło na pozycje długie, co pokazuje, że kolejne próby odbicia były gaszone przez spadające ceny i zamknięcia lewarowanych transakcji. Skala wydarzeń stawia ten epizod wśród największych likwidacji w historii rynku krypto.


Płynność spadła do około 30% poziomów październikowego szczytu. Cena Bitcoina chwilowo osiągnęła cenę 60 400 dolarów, ale odbiła i ustabilizowała się w okolicach 65 000 dolarów. Nawet relatywnie niewielkie zlecenia wywołują gwałtowne ruchy cen. 


Dzienne wahania sięgały nawet 10 tys. USD, a każda większa świeca spadkowa uruchamiała kolejną falę likwidacji, pogłębiając presję sprzedażową.


Analitycy porównują obecną sytuację do okresu po upadku FTX w 2022 roku. Niska głębokość rynku, słaby sentyment i nadmierna dźwignia tworzą niebezpieczną mieszankę. Jednocześnie dane on-chain wskazują na silny wzrost kapitulacji inwestorów, co historycznie często towarzyszyło końcowym fazom bessy. 


Masowe delewarowanie zmniejsza ryzyko systemowe i stopniowo wypycha z rynku „słabe ręce”, torując drogę bardziej długoterminowemu kapitałowi. Choć w krótkim terminie rynek pozostaje wyjątkowo podatny na dalsze wstrząsy.


Coraz więcej inwestorów zadaje sobie jedno pytanie: co zrobić z kapitałem, gdy rynek spada lub stoi w miejscu?


Odpowiedzi na te wątpliwości padną podczas konferencji online Doktora Górskiego