|
W weekend na przełomie stycznia i lutego razem ze znajomymi zrobiliśmy eksperyment. Chcieliśmy w górskim terenie, przy nieoptymalnej pogodzie, przećwiczyć działania poszukiwawczo-ratownicze w warunkach symulowanego kryzysu.
Pojechaliśmy w tym celu w okolice Bielska-Białej. Zaplanowaliśmy trasę i punkty do odwiedzenia w terenie.
Najważniejsze założenia: nie korzystamy z tradycyjnej łączności komórkowej ani danych komórkowych. Sprawdzamy, czy da się skoordynować działania w nieznanym terenie z użyciem aplikacji ATAK oraz sieci łączności Meshtastic, albo krótkofalówek PMR.
W piątkowy wieczór skonfigurowaliśmy sobie to na czterech różnych urządzeniach. W sobotę w terenie działało to w dwóch-trzech przypadkach na cztery próby. Czyli działało ŹLE.
PMR działały poprawnie, choć i tu nie obyło się bez błędów. Chcąc oszczędzać baterie w radiach w pewnych momentach je wyłączaliśmy. I choć ustaliliśmy zawczasu, o której godzinie mamy ponownie je włączyć i nawiązać łączność... nie wszyscy o tym pamiętali. :tu-powinna-być-ikonka-facepalm:
Czy byłem zaskoczony? Otóż nie.
Rzeczywistość ma w zwyczaju weryfikować to, co nam się wydaje. Dlatego tak bardzo cenię terenowe eksperymenty, w których sprawdzam różne rozwiązania, przygotowane na trudne czasy.
Nie lubię tylko cenię, bo często są to eksperymenty nieudane.
Co natomiast się sprawdziło w terenie, podczas tego eksperymentu?
Kliknij i zobacz materiał na YouTube, a jeśli wolisz czytać/słuchać -- zajrzyj do tekstowej (i podcastowej) wersji opublikowanej na blogu.
:)
|