Dlaczego PiS nie chce pieniędzy z SAFE?
Sondaż SW Research dla „Rzeczpospolitej" pokazuje, że 45,4 proc. Polaków ocenia pozytywnie program SAFE, w ramach którego Polska ma otrzymać 43,7 mld euro niskooprocentowanych pożyczek na wzmocnienie obronności. 21,8 proc. ankietowanych ocenia go negatywnie, a 32,8 proc. nie ma zdania. Rząd podkreśla, że SAFE to sukces polskiej prezydencji w UE, a korzystne warunki pożyczki (3 proc. oprocentowania, 10-letnia karencja, 45-letni okres spłaty) oraz zapewnienie, że 80 proc. środków trafi do polskiego przemysłu obronnego, czynią program bardzo atrakcyjnym.
PiS i Konfederacja głosowały przeciw programowi, wskazując na mechanizm warunkowości i obawy, że beneficjentem będzie niemiecki przemysł zbrojeniowy. Premier Donald Tusk oskarżył je o działanie przeciw bezpieczeństwu Polski. Nadal nie wiadomo, czy prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę – jego kancelaria pracuje nad poprawkami dotyczącymi warunkowości i mechanizmów antykorupcyjnych.
Jak pisze dzisiaj w rp.pl Michał Szułdrzyński, PiS i obóz prezydencki wykorzystali wpis niemieckiego ambasadora Miguela Bergera o programie SAFE do stworzenia politycznej afery, oskarżając rząd o uległość wobec Berlina i zagrożenie polskiej suwerenności. Partia Kaczyńskiego twierdzi, że SAFE służy niemieckim interesom i wypiera Amerykanów z Europy. Autor wskazuje, że PiS traktuje Unię Europejską jako grę o sumie zerowej i postrzega wzmacnianie europejskiej obronności jako gest wrogi wobec USA, jedynego gwaranta bezpieczeństwa Polski. Prezydencki minister Marcin Przydacz posunął się do porównania ustawy o SAFE do rozbioru Polski, co autor komentarza słusznie uznaje za przekroczenie granic rozsądku.
Według Artura Bartkiewicza z kolei, PiS sprzeciwia się programowi SAFE z powodu głębokiej nieufności wobec UE i Niemiec. Opozycja kieruje się założeniem, że jeśli Niemcy zyskują na pogłębieniu integracji i zamówieniach dla swojego przemysłu zbrojeniowego, to Polska musi tracić. Warto w takich chwilach przypominać, że UE opiera się na koncepcji ponadnarodowego interesu europejskiego, który służy wszystkim członkom, a w obliczu zagrożenia ze strony Rosji Polska i Niemcy stoją po tej samej stronie. Wzmocnienie niemieckiego przemysłu obronnego może służyć Polsce, ponieważ Niemcy mają większy interes w polskiej obronności niż USA. Polska w rosyjskiej strefie wpływów oznaczałaby dla Niemiec bezpośrednie zagrożenie na własnej granicy. Dlatego Polska powinna wzmacniać europejski filar bezpieczeństwa, który daje stabilniejszą gwarancję niż amerykański parasol obronny.
Według Marka Kutarby, Jarosław Kaczyński blokuje program SAFE, ponieważ obawia się mechanizmu warunkowości UE, który mógłby uniemożliwić przyszłemu rządowi PiS przeprowadzenie głębokich reform ustrojowych. PiS woli płacić wyższe koszty kredytów z USA i Korei Południowej niż sięgać po tańsze pieniądze z Brukseli, aby zachować swobodę działania bez zewnętrznych nacisków. Autor wskazuje, że postawa PiS wobec SAFE sygnalizuje plany ustrojowych zmian po ewentualnym zwycięstwie w wyborach 2027 roku.