| Wstydzę się. Wstydzę się, kiedy uciekam do pokoju i mówię dzieciom, że mam pracę, a to nieprawda. Wstydzę się, że mój brzuch po ostatnim porodzie wygląda jak zwinięty ręcznik. Wstydzę się, gdy gubię słowa, a jestem na dużym zebraniu. Wstydzę się też wtedy, kiedy osiągam sukces. Bo nie wypada się pochwalić, bo mi się przecież nie należało. Pięć lat temu Joanna Brodzik otworzyła w ''Wysokich Obcasach Extra'' puszkę ze wstydem. Powiedziała, że: wstydzi się, bo czasem nie cierpi swoich dzieci. Że jej lewa pierś jest pusta. Że jest niewystarczająca. Pytała: ''Kto dał sobie prawo, by obarczyć mnie i inne kobiety winą, że coś jest z nami nie tak?''. Zaprosiła nas wszystkie do coming outów, które dają wolność. Bo wypowiedzenie wstydu powoduje, że przestaje nas zżerać. Do Joasi pisały kobiety z całej Polski. Projekt przerodził się w cykl książek ''Kalejdoskopy", który Joanna Brodzik napisała wspólnie z Mariką Krajniewską. Właśnie ukazuje się drugi tom: ''Kalejdoskopy. Żądza". Jakiś czas temu byłam na spotkaniu z Joanną Brodzik w Krakowie, przy okazji naszego obcasowego, cyklicznego spotkania ''Kobiety wiedzą, co robią''. Mówiła o wstydzie, ale już inaczej: bez poczucia winy, silna, wzmocniona, solidarna z innymi. W pewnym momencie rzuciła do sali: ''Ręka w górę, jeśli któraś z was się czegoś wstydzi''. Wszystkie. ''A kto chce opowiedzieć o swoim wstydzie?''
Zaledwie kilka. Nie ja. Wtedy naprawdę się wstydziłam. Ale słuchałam tych odważnych kobiet, wypowiadały też mój wstyd, wstyd każdej z nas: ''Wstydzę się, że jestem już po czterdziestce, a nie mam męża, nie mam dzieci, chociaż chciałam''. ''Wstydzę się, że do tej pory nie zrobiłam prawa jazdy''. ''Wstydzę się, że jeszcze nie zrobiłam doktoratu, a inne koleżanki na ścieżce naukowej już tak''. ''Wstydzę się swojego brzucha''. ''Wstydzę się mówić po angielsku''. Te słowa były jak manifest. Wypowiedziane, oswajały ze wstydem. Wstyd i brak wiary w siebie to główne siły hamulcowe w życiu kobiet do samorealizacji i wyznaczania sobie ambitnych celów.
W badaniach kampanii ''Pomyśl o sobie i działaj'' 75 proc. kobiet wskazało, że brakuje im pewności siebie. 77 proc., że towarzyszy im poczucie wstydu związanego z różnymi sytuacjami w życiu. 60 proc. kobiet działa, kreuje swoje zachowania i odczucia, bazując na opiniach innych, tzn. rodziny, znajomych, ale też osób zupełnie nieznanych, na przykład tych obserwowanych na platformach społecznościowych. Joanna Brodzik wraca dziś na naszą okładkę, do numeru o kulturze wstydu, i opowiada, jak przez ostatnie lata rozbrajała polski wstyd. – Zrobiłam doktorat ze wstydu, swój własny, prywatny – żartowała na naszym spotkaniu w Krakowie. Doktora wstydu dziś mówi: ''Włożyłam wiele pracy, by poukładać się ze wstydem. Nie boję się odsłonić''.
Ja też nie. Dlatego mówię głośno, czego się wstydzę. Może i ty będziesz miała ochotę powiedzieć?
Tekst jest wstępem miesięcznika "Wysokie Obcasy Extra" nr 3/2026. Numer w sprzedaży od 19 lutego. | | | |
|