Serwisy społecznościowe. Jak nie dać się wciągnąć
Nasza rzeczywistość w ciągu ostatnich kilku lat zmieniła się diametralnie. Pojawienie się sztucznej inteligencji, rozwój serwisów społecznościowych, wzrost znaczenia algorytmów, całkowicie przeobraziły sposób naszego życia. Można ironicznie stwierdzić, że to „oczywista oczywistość”. Fakt, w tym momencie serwuję trochę banałów, które z pewnością zdążyły już dotrzeć do Państwa uszu. Przecież w debacie publicznej odmienia się je przez wszystkie możliwe przypadki. Chciałabym jednak, abyście Państwo, mając za przewodnika najnowszy numer „Plusa Minusa”, przyjrzeli się głębiej całej sprawie i zwrócili uwagę na mniej bezpośrednie przykłady tego, jak nasze życie zmieniło się pod wpływem nowych technologii i jakie wyzwania są z tym powiązane. Dlaczego to jedynie użytkownicy platform społecznościowych mają ciągle pilnować się przy ich używaniu, choć ich twórcy bez żadnych zakazów stosują cały wachlarz środków, mających na celu nas od nich uzależnić? Z jakiego powodu w serialach stosuje się już inną strukturę narracji? Czemu gry komputerowe są najbardziej intensywne i wciągające przez pierwsze dwie godziny od ich rozpoczęcia? Co sprawia, że tak łatwo dajemy się zachęcić do ciągłego scrollowania, przez które odrywamy się od innych czynności? Dlaczego oglądanie filmu z telefonem w ręku powoli staje się normą?
W najnowszym numerze „Plusa Minusa” zastanawiamy się nad tym, jak nie dać się wciągnąć serwisom społecznościowym, a także jak bardzo metody obcowania z nimi przełożyły się na inne aspekty naszego życia. Konrad Kiljan pochyla się nad tematem cyfrowej równowagi oraz zastanawia się nad tym, jakich zasad w sieci potrzebujemy. Okazuje się, że regulacje są konieczne i to nie tylko dla naszych dzieci, bo i my sami często wpadamy w pułapki zastawione przez cyfrowych architektów. Szukanie takich rozwiązań, które równocześnie nie wpływałyby na naszą prywatność oraz prawo do swobodnej wypowiedzi wcale nie jest łatwe. Ale i tak musimy wymagać od polityków tego, aby zajęli się tym tematem. Nie możemy pozwolić na to, by zyski, które niektórzy z nich czerpią ze swoich polaryzujących postów w serwisach społecznościowych, przysłaniały dobro społeczne.
Natomiast Michał Chudoliński wyjaśnia, jak seriale oraz gry komputerowe stopniowo dostosowują się do naszej rozproszonej uwagi. A nawet więcej – same proponują takie rozwiązania, które wpływają na nasz sposób obcowania z kulturą. Zachęty do codziennego odpalania gry, autoplay, powtarzanie wątków narracyjnych – czy za chwilę obudzimy się w świecie, gdzie dawne metody narracyjne stracą rację bytu?
Przyglądamy się również innym kwestiom. Piotr Zaremba wnikliwie analizuje chaos w sądownictwie, a Przemysław Krajewski w swym przejmującym reportażu pokazuje, jak autyzm wpada w pułapkę systemu – rodzice dzieci w spektrum, wymagających indywidualnego podejścia, są pozostawieni sami sobie i nie mają zbyt wiele pomocy ze strony państwa.
Miłośników kultury zachęcam do zapoznania się z wrażeniami Barbary Hollender na temat ostatniego filmowego Berlinale (w którego tle jest pewien, nawet dość spory, skandal) oraz tekstu Pawła Rzewuskiego o serii „Fallout”, dzięki któremu odkryją Państwo, jak w dowcipny i trochę brutalny sposób można przedstawić prawdziwą twarz Stanów Zjednoczonych. W najnowszym numerze „Plusa Minusa” nie zbraknie też sportu, ostrych jak brzytwa felietonów i tak kłopotliwych pojęć, jak wolna wola. Ja osobiście zapraszam na przedostatnią stronę do świata gier planszowych. Tym razem czekają nas pełne negatywnej interakcji starcia w klimacie prozy H.P. Lovecrafta.
Serdecznie zapraszam do lektury najnowszego numeru „Plusa Minusa”