Nie da się stąd bezpośrednio dojechać komunikacją miejską ani w okolice Rynku Głównego, ani dworca. Nie ma stąd wyjazdu rowerem, a obiecują metro - skarżą się mieszkańcy. Opowiadają, jak żyje się w odciętej od centrum części Krakowa.
Turysta zginął po poślizgnięciu się, zaledwie 10 minut marszu od Kasprowego Wierchu. Ratownicy TOPR przestrzegają nieobeznanych z górami przed wymagającymi warunkami na tym popularnym szczycie z kolejką linową.