Kto będzie następny? Zadaję sobie to pytanie po niedawnym ataku izraelsko-amerykańskim na Iran.
Marzący o Pokojowej Nagrodzie Nobla Donald Trump, do spółki z izraelskim premierem Beniaminem Netanjahu, rozpętał wojnę na Bliskim Wschodzie. Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest to, jaki ma ona wpływ na inną wojnę – w Ukrainie. Trump nie jest w stanie jej zakończyć, mimo wielokrotnych obietnic. Co więcej, jego decyzje najprawdopodobniej idą w odwrotnym kierunku,
o czym pisze Andrzej Kublik.Trump w staraniach o pokój i Nobla nie spoczywa więc na laurach, a na jego liście są i inne cele: Grenlandia i Kuba. Ten ostatni kraj odwiedził nasz reporter Mateusz Mazzini. Na miejscu zapytał Kubańczyków, czy boją się Trumpa.
Warto przeczytać tekst Mateusza i się tego dowiedzieć.Prawdziwe życie toczy się na prowincji! Ta oczywista oczywistość umyka nam czasem, kiedy śledzimy sejmowe występy polityków albo ich kłótnie w medialnych studiach.
Małgorzata Rusek opisała „układ klwowski”, czyli stworzony w niewielkiej wsi Klwów (powiat przysuski) system mniej lub bardziej formalnych powiązań różnych instytucji, fundacji i znajomych królika z lokalnymi politykami.
Wszyscy pamiętamy niedawne wystąpienie Przemysława Czarnka, którego Jarosław Kaczyński namaścił na przyszłego premiera. Czarnek z lekceważeniem wypowiedział się o Zielonym Ładzie, odnawialnych źródłach energii, polityce klimatycznej. Twierdził, że Polska nadal powinna stawiać na węgiel.
Dziś wiemy, że jest hipokrytą, bo na dachu własnego domu ma panele fotowoltaiczne.A wiemy przecież, że nowoczesna, nieoparta na węglu energetyka była sztandarowym punktem programu PiS. Krystyna Naszkowska sprawdziła, jak na słowa Czarnka zareagowali rolnicy. Bo to na wsi zdobywa się władzę,
a ugrupowanie Kaczyńskiego powoli traci tam poparcie, które przechodzi na obie Konfederacje.
Nasza dziennikarka wielkiego sukcesu takiej postawie Czarnka nie wróży.Swoją drogą pogardliwe „OZE srOZE”, którym Czarnek określił odnawialne źródła, z pewnością jest warte przypominania, bo wiele mówi o kandydacie Kaczyńskiego.
Za to Karol Nawrocki w niespełna rok zaszedł dalej niż Jarosław Kaczyński przez osiem lat,
o czym pisze Agnieszka Kublik.Dziś wieczorem, o godz. 20:00, prezydent wygłosi orędzie do narodu, zapewne w sprawie „polski SAFE 0 proc.” kontra „niemiecki SAFE 3 proc.,” jak kłamliwie nazywa unijny program szybkich wydatków na zbrojenia. Może nawet zawetuje ustawę o wydaniu blisko 44 mld euro gwarantowanej przez UE pożyczki?