|
Good morning nie
Dostaję ostatnio zapytania od słuchaczy, co można by czytać po angielsku tak, aby dawało to przyjemność, ale nie było zbyt trudne.
To właśnie poziom trudności tekstów najczęściej zniechęca nas do podejmowania prób czytania. Często rzucamy się na głęboką wodę i wybieramy bestsellery w oryginale. A książki w oryginale są trudne i... takie właśnie powinny być.
Poczytni autorzy to artyści. Szlifują każde zdanie, poprawiają całe rozdziały, żeby brzmiały idealnie i finezyjnie. Dla nich liczy się kunszt, a nie to, czy osoba na poziomie początkującym zrozumie ich metaforę. Efekt? Czytasz jedną stronę przez godzinę, co chwilę sprawdzasz słówka w słowniku i po kilku akapitach masz ochotę rzucić książką o ścianę. To najkrótsza droga do zniechęcenia.
Czy jest na to jakaś rada?
Oczywiście. Rozwiązaniem są tzw. graded readers, czyli lektury poziomowane. To książki napisane od zera lub uproszczone tak, aby pasowały konkretnie pod Twój poziom – od zupełnie początkującego (A1) aż po zaawansowany (C1).
Często są to wersje znanych filmów lub klasyków literatury. I to jest super, bo jeśli znasz już fabułę, Twój mózg dużo łatwiej „wyłapuje” sens z samego kontekstu. Co więcej, dobre wydawnictwa dodają na marginesach wyjaśnienia trudniejszych zwrotów, a do tekstów dołączają pliki MP3. Możesz więc czytać i słuchać jednocześnie, dbając o wymowę – zupełnie jak robi to Ania w naszym podcaście.
Wpisz w wyszukiwarce hasło „graded readers” i przejrzyj, co oferują znane wydawnictwa (Pearson, Macmillan, Oxford University Press) na Twoim poziomie zaawansowania. Warto też przejrzeć książki z drugiej ręki i poszukać tych tytułów lub starej serii Penguin Readers. Odradzam jedynie jedno wydawnictwo, które wydało serię książek z białymi okładkami i czarnymi tytułami.
A co, jeśli wolisz darmowe materiały z internetu?
Jeżeli nie chcesz kupować papierowych książek, mam dla Ciebie kilka wskazówek, jak czytać w sieci, żeby się nie zniechęcić:
- Wybieraj treści, o których masz pojęcie. Znajomość tematu to Twoja supermoc – pozwala na „edukowane zgadywanie”. Jeśli interesujesz się kawą, czytaj o kawie. Kontekst zrobi za Ciebie połowę roboty.
- Nie bądź niewolnikiem słownika. Spróbuj przeczytać akapit do końca, ignorując nieznane słówka. Najpierw złap ogólny zamysł. To niesamowicie ważna umiejętność, którą warto ćwiczyć – w rozmowie na żywo też nie zawsze zrozumiemy każde słowo i wtedy właśnie kontekst nas ratuje.
- Zasada trzech powtórzeń. Sprawdź wyraz w słowniku dopiero wtedy, gdy pojawi się w tekście przynajmniej 3 razy lub jest kluczowy dla zrozumienia akapitu. To znak, że warto go znać. Nowe zwroty warto potem wrzucić na swoją listę do nauki, bo samo przeczytanie ich raz niewiele zmieni.
- Test powrotu. Wróć do tego samego tekstu za tydzień. Zobaczysz, o ile więcej rozumiesz i o ile pewniej się czujesz. Na koniec spróbuj opowiedzieć (nawet samemu sobie!), o czym był tekst, używając nowo poznanych słówek.
Pamiętaj tylko, żeby wybierać to, co Cię interesuje. Unikaj nudnych wydań, które podają jedynie suche tłumaczenia na marginesach. Czytanie ma być przyjemnością i sposobem na miłe spędzenie czasu, a przy okazji – genialnym narzędziem do nauki.
Czy sięgniesz po taką książkę lub artykuł jeszcze w tym roku? Daj znać, co wybierasz!
Take care,
Szymon
CIEKAWE LINKI
English e-Reader – ogromna baza darmowych ebooków: https://english-e-reader.net/
British Council – świetne teksty użytkowe z ćwiczeniami: https://learnenglish.britishcouncil.org/skills/reading
News in Levels – światowe wiadomości na 3 poziomach trudności: https://www.newsinlevels.com/
Breaking News English – gotowe lekcje oparte na newsach: https://breakingnewsenglish.com/
|