Powiem Ci brutalnie.
Większość facetów nie przegrywa z kobietami dlatego, że jest za mało atrakcyjna.
Przegrywa dlatego, że pisze jak gość, który sam nie wierzy, że ma jakiekolwiek szanse.
Za długo myśli.
Za bardzo uważa.
Za mocno chce wypaść dobrze.
A potem wysyła coś w stylu:
„hej” „co tam?” „śliczna jesteś”
I liczy, że z tego nagle zrobi się rozmowa.
Nie zrobi się.
Bo taka wiadomość nie budzi żadnych emocji.
Nie wyróżnia Cię niczym.
Nie pokazuje luzu.
Nie pokazuje obycia.
Pokazuje tylko jedno:
Że boisz się zrobić normalny, mocny ruch.
I właśnie tu większość facetów się kompromituje.
Nie na randce.
Nie przy spotkaniu.
Już w pierwszej wiadomości.
Dobra wiadomość jest taka, że to da się szybko ogarnąć.
Nie musisz mieć bajery.
Nie musisz być modelem.
Nie musisz udawać kozaka.
Musisz tylko wiedzieć, jak napisać pierwszą wiadomość tak, żeby dziewczyna miała ochotę odpisać, a nie przewinąć Cię jak kolejnego nudnego typa.
Dlatego przygotowałem prosty materiał, w którym pokazuję:
- jak pisać do nieznajomej,
- czego nie pisać nigdy,
- i jakie wiadomości działają dużo lepiej niż ten cały oklepany syf z „hej, co tam”.
Masz to tutaj >>
Możesz dalej zgadywać.
Albo w końcu pisać tak, żeby rozmowa w ogóle miała szansę się zacząć.
Mateusz |