Newsletter Polityczny

Piątek, 27 marca 2026

dziennikarz polityczny Wyborczej

Warto wiedzieć, co się działo w tym tygodniu w polityce. Bo polityka Cię dotyka każdego dnia.

Nadchodzące wybory parlamentarne na Węgrzech wywołują zainteresowanie nie tylko w Europie (szczególnie w Moskwie), ale również w Waszyngtonie. Starcie Fideszu z opozycyjną partią TISZA stało się najgorętszym polem globalnej "proxy war", starciem liberalnej demokracji z rewolucją prawicowego populizmu. W poniedziałek z premierem Węgier Viktorem Orbánem spotkał się prezydent Karol Nawrocki.

Oficjalnie – z okazji przypadającego wówczas Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Nawrocki spotkał się również ze swoim węgierskim odpowiednikiem Tamásem Sulyokiem. Jednak trudno nie odczytywać tych wydarzeń w politycznym kontekście.

- Państwa dokonują swoich wyborów dyplomatycznych, ale moje stanowisko jest jasne: Putin jest zagrożeniem dla NATO i Unii Europejskiej - mówił Nawrocki po spotkaniu obu prezydentów w Przemyślu.

Takimi deklaracjami - przy równoczesnym wspieraniu obcego rządu o prorosyjskiej orientacji - nie przekonał premiera Donalda Tuska. - W interesie Polski nie jest wspieranie premiera Orbana w jego prorosyjskich i antyeuropejskich działaniach - skomentował sytuację Tusk.

To niejedyna prezydencka kontrowersja z tego tygodnia. Podczas konferencji prasowej w Przemysłu Karol Nawrocki groził palcem dziennikarzowi TVN24, który dopytał o jego stosunek do zażyłości Orbana z Putinem. - Pan redaktor się ogarnie! - oburzył się Nawrocki.

Zupełnie innego języka motywacji prezydent użył w szatni po meczu Polska-Albania w eliminacjach do piłkarskich MŚ (wygraliśmy 2:1).

Co ciekawe, spotkanie z trybun oglądała trójka: Grzegorz Braun, Janusz Waluś i były kandydat na prezydenta Polski Stan Tymiński.

Zapowiedź dołączenia Tymińskiego do "frontu gaśnicowego", czyli Konfederacji Korony Polskiej, była chyba największą polityczną niespodzianką tygodnia. - Tymiński jest Polakiem, który jako pierwszy chciał dać Polakom realny wybór, a nie wybór między dżumą a cholerą - tak Braun komplementował swojego nowego współpracownika.

Tymczasem w koalicji rządowej pewne zaskoczenie wywołał PSL-owski wariant prezydenckiego projektu SAFE 0 proc.

- Jako minister obrony narodowej deklaruję jasno: nie odrzucę żadnych pieniędzy, które mogą realnie przyspieszyć modernizację polskiego wojska - zapewnił w rozmowie z Dorotą Roman, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP

Z jednej strony tlen wysysa Tusk, z drugiej Czarnek z Mentzenem. PSL od lat nie był w takich tarapatach
'Mamy do zaoferowania tradycję, patriotyzm, bezpieczeństwo żywnościowe i jesteśmy jedyną partią, która nie dzieli społeczeństwa'. Choć Władysław Kosiniak-Kamysz nie poradził sobie z SAFE, z Nawrockim i drażni wyborców, w PSL nie tracą nadziei na kolejną kadencję u władzy.
CZYTAJ WIĘCEJ