Tylko do 23.59 ⏰
 ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌



Ad,


mam wrażenie, że to jest ten moment, w którym możesz myśleć:


Wrócę do tego później.


Mam jeszcze czas. Przecież jak nie kupię tego kursu, to nie będzie koniec świata.


... i odkładasz tę decyzję.


Tylko że z angielskim często wygląda to tak, że to „później” przeciąga się tygodniami… albo miesiącami.


A problem wcale nie znika.


Dalej przychodzi moment, kiedy trzeba coś powiedzieć i znów pojawia się blokada.


Dlatego chcę Ci powiedzieć jedną ważną rzecz: to nie musi tak wyglądać.


Serio.


Jeśli czujesz, że to, o czym pisałam w ostatnich e-mailach, jest o Tobie,
to bardzo możliwe, że właśnie teraz jest dobry moment, żeby coś z tym zrobić.


Zdaję sobie sprawę z tego, że być może masz za sobą już inne kursy, inne metody, które nie zadziałały. Być może myślisz sobie, że w Twoim życiu pieniądze wydane na angielski były wyrzucone w błoto i boisz się ryzyka... straty czasu i pieniędzy, a z Twoim angielskim nic się nie zmieni W pełni to rozumiem.


Pamiętaj jednak, że niczym nie ryzykujesz. Daję Ci gwarancję satysfakcji, co oznacza, że jeśli w ciągu 14 dni z jakiegoś powodu stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, możesz napisać do mnie, a ja zwrócę Ci pełną kwotę. Chyba uczciwe, prawda?