|
Wspólnie z wydawnictwem Sensus, postanowiliśmy nieco odejść od formuły spotkania autorskiego z okazji premiery książki, które zazwyczaj ma formę rozmowy z autorem. Zatem będzie to wykład, w którym postaram się w około 45 minutach zmieścić to, co chyba najbardziej chcę na sam początek waszej czytelniczej przygody z tą książką zaznaczyć. Otóż nie jest to książka o psychologii cienia. Nie idziemy tu tropem Junga, aczkolwiek doceniam oczywiście jego wkład w nasze współczesne rozumienie tych mechanizmów, czemu w książce poświęcam odpowiednie miejsce, ale jednocześnie mam pełną świadomość, jak prace Junga zawłaszczyły cień, czego najlepszym dowodem jest fakt, że kiedy tylko podejmuje się temat cienia, to większość ludzi myśli, że będzie o psychologii, Jungu i rozkładaniu cienia na czynniki pierwsze w obrębie indywidualnej perspektywy ludzkiej psyche. Tymczasem cień ma wymiar społeczny i to potężny, który zazwyczaj umyka naszej uwadze. I to zarówno jeśli chodzi o nasze indywidualne cienie, jak i te grupowe, organizacyjne, czy wręcz narodowe. Cienie znane i rozważane na setki a czasem tysiące lat przed Jungiem w wielu tradycjach i kulturach - od mistyki, po filozofię, od literatury po mity i to ze wszystkich stron świata. Zatem będę opowiadał o zaskakujących przejawach cienia, o tym, w jaki sposób wpływa na nasze relacje, i jak niepostrzeżenie reguluje dynamikę naszych społecznych interakcji pozostawiając nas często z ręką w nocniku z napisem „poczucie własnej wartości”. Innymi słowy - spróbujemy odpsychologizować cień i przyjrzeć się mu z perspektywy socjologii relacji, co mam nadzieję okaże się dla was co najmniej tak samo zajmujące jak dla mnie. Zatem zapraszam na wykład, po którym oczywiście będzie można kupić świeżutko wydrukowaną książkę i, jeśli ktoś uzna to za dobry pomysł, zabrać ze sobą z tego spotkania egzemplarz z podpisem autora, czyli moim. Przybywajcie więc tłumnie, zaproście znajomych, rozgłaszajcie termin i miejsce tego spotkania, bo im więcej was przyjdzie, tym większej autorskiej radości przyjdzie mi doświadczyć, na co - co tu kryć - bardzo przecież liczę. A i jeszcze jedno - wykład nie będzie nagrywany, więc nie będzie publikowany w formacie, z którym można by się było zapoznać on-line. A to oznacza, że po prostu trzeba przyjść. A skoro często chce wam się przyjechać do Katowic, by popracować ze mną w terapii transpersonalnej i przyjeżdżacie w tym celu z naprawdę odległych zakątków Polski, i coraz częściej również z zagranicy, to pomyślałem sobie, że katowicki wykład może was również skusić. |