To wielkie święto dla nas, dziennikarzy „Wyborczej” - ale też dla całej Polski i dla Białorusi, dla tych, którzy chcą wolności. Andrzej Poczobut wyszedł z łagru. Na przejściu granicznym w Białowieży dziennikarza i działacza przywitał premier Donald Tusk. - Radujmy się, mamy go! Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności, Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy -
powiedział z kolei na konferencji prasowej szef MSZ, Radosław Sikorski.
Poczobut spędził ponad pięć lat w zamknięciu, w surowych, brutalnych warunkach. A wszystko to za pracę dziennikarską i stanie na straży praw obywatelskich. Kronikę uwięzienia Poczobuta kreśli na łamach „Wyborczej” Bartosz Wieliński, który też witał Poczobuta na granicy i wracał z nim do Warszawy.
W uwolnieniu naszego kolegi pomógł John Coale, specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Białorusi. To prawnik, który niegdyś reprezentował pozywających wielkie koncerny tytoniowe. Kiedyś demokrata, dziś prawicowiec. Jak 79-letni amerykański adwokat rozmawia z Łukaszenką, postradzieckim dyktatorem?
O tej dość nietuzinkowej postaci pisze Maciej Czarnecki.
Aby Poczobut wyszedł na wolność, musiało dojść do wymiany więźniów. Kogo wypuściła w jej ramach strona zachodnia,
piszą Jarosław Marczuk i Michał Żyłowski.
Poczobut zapowiada, że chce wrócić na Białoruś, bo jego walka się nie kończy.
Nie kończy się też walka o równość małżeńską w Polsce. "Nie chcemy być Rosją!", "Polska w Unii albo wcale!" - krzyczeli w sobotę pod kancelarią premiera ludzie na pierwszej od odsunięcia PiS od władzy manifestacji LGBT+. To apel, by Polska zaczęła konsekwentnie wykonywać wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący transkrypcji aktów zawartych za granicą małżeństw osób tej samej płci. Na razie każda taka transkrypcja to dla państwa odrębny, pojedynczy przypadek przed sądem. Polska – pod postacią sądu w Lublinie – uznała właśnie trzecie już jednopłciowe małżeństwo, związek Alicji i Jolanty Sienkiewicz-Prochowicz. Zawarty na Maderze, czyli w Portugalii. - Będziemy świętować hucznie, w dużym gronie, bo mamy ogromne wsparcie rodziny -
mówi Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz.
A co w kulturze? Od dziś w kioskach nowy numer „Książek. Magazynu do czytania”. 130 stron o literaturze.
A w nim esej Renaty Lis, pisarki i tłumaczki, która również walczy o prawo do uznania w Polsce związku ze swoją żoną. Na naszych łamach pisze o pamięci Wielkiego Kryzysu sprzed stu lat – i książce Kamila Piskały „Zredukowani”. Lis zastanawia się, w czym nasze czasy podobne są do tamtych, a czym się od nich różnią. „Właśnie stamtąd jesteśmy, z tamtej strasznej biedy” - pisze. Tym cenniejsze są dni-święta.