Dzień dobry,
afera Zondacrypto, paląca się pod Ziobrą i Romanowskim węgierska ziemia, prezydenckie weto w sprawie SAFE i nieprzyjęcie przez niego ślubowania od czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, figle wokół Konstytucji, wojenki podjazdowe harcerzy i maślarzy, zamiast efektu Czarnka - memiczne OZE-sroze - można by tak wymieniać jeszcze długo. W szerokim, prawicowym obozie, nieustannie się kotłuje.
Brak działań w sprawie małżeństw jednopłciowych, wieczna niepewność, jakie salto wykonają Szymon Hołownia i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i czy nie okaże się ono dla rządzącej ekipy saltem mortale, koalicyjne dąsy - problemów po tej stronie politycznej barykady też nie brakuje. Choć trudno nie dostrzec sukcesów: umowa pożyczkowa SAFE zostanie podpisana za trzy dni, a z białoruskiego łagru
wyswobodzony został Andrzej Poczobut.
Czy i jak te wszystkie sprawy i sprawki wpłynęły na notowania rządzącego obozu demokratycznego i nacjonalistycznej prawicy? Pracownia Opinia 24 przygotowała, na zlecenie Wyborczej, pogłębiony sondaż. Pokazuje on nie tylko procentowe poparcie dla poszczególnych partii. Można też na ich podstawie obliczyć, i to zrobiliśmy, jak rozłożą się mandaty w parlamencie, kto zyska realną władzę, a kto będzie musiał zająć ławy opozycji.
Korci mnie, by zdradzić choć odrobinę danych, ale przecież najlepiej zrobią to autorzy naszej publikacji, czyli Agnieszka Kublik i Andrzej Machowski. Ja powiem tylko tyle: Jest dobrze, lecz nie beznadziejnie.