Pod Krakowem popadało dziś po raz pierwszy od miesiąca. Niestety, tylko troszkę. Susza jest niemiłosierna, co widać w glebie, a także niskim poziomie wody w naszej wiejskiej rzeczce.
Wysycha zresztą większość polskich rzek. Utrudnia to
żeglugę nawet na Wiśle.
Szczęśliwie w mojej okolicy na razie obyło się bez pożarów.
Lasy płoną jednak na Podhalu i Orawie, a także
Lubelszczyźnie. Straż pożarna musi korzystać
z pomocy policyjnych śmigłowców, bo własnych nie ma.
Z powodu zmian klimatu susza – a z nią klęska nieurodzaju i pożary – będzie nam zagrażać coraz częściej. Europa to
najszybciej ocieplający się kontynent na świecie. W ubiegłym roku pożary strawiły przeszło milion hektarów europejskich terenów niezabudowanych, rekordowo dużo.
Tzw. pogoda na sterydach – rozchwiana, pełna ekstremalnych zjawisk, jak fale upału, susze, ulewne opady, wichury, powodzie – jest jednym z najbardziej widocznych efektów globalnego ocieplenia. Nie tylko w Europie. Innym rejonom świata coraz bardziej zagraża m.in.
mokry upał – wysoka temperatura połączona z wysoką wilgotnością powietrza. Dwa lata temu taka pogoda zabiła ponad 1,3 tys. pielgrzymów w Mekce. Jak poinformowali dziś naukowcy, mokry upał po prostu przekroczył wówczas granicę ludzkiej wytrzymałości.
Na szczęście dzisiejszy dzień nie składa się z samych złych wiadomości. Czytam, że przedsiębiorczy Polacy coraz lepiej radzą sobie z wprowadzonym niedawno systemem kaucyjnym. Właśnie padł nowy rekord. Mieszkaniec Krakowa
przez dwa miesiące zarobił ponad 2,3 tys. zł na plastikowych butelkach i aluminiowych puszkach!
W przyszłości system kaucyjny ma objąć również opakowania szklane, w tym niesławne małpki. Wreszcie wprowadzamy racjonalny system odzysku opakowań wtórnych, który, jak pamiętam, świetnie działał w… PRL-u. A potem w imię nowej państwowej ideologii został bezmyślnie zniszczony.