Wyjdą, nie wyjdą? Pytań jest bez liku. I wszystkie dotyczą spraw najpilniejszych i najistotniejszych dla Polski AD 2026. Ba – dla Europy i całego świata.
Czy wojska amerykańskie będą obecne w Polsce? Jak długo? Jak licznie? Na jakich zasadach?
Decyduje o tym sam Donald Trump.
Maciej Czarnecki pisze, że „wstrzymanie przerzutu żołnierzy USA do Polski krytykują kongresmeni z obu partii”. Ale czy to ma znaczenie dla Trumpa?
Albo czy w ogóle obchodzi prezydenta Ameryki stanowisko polskich władz?
W środę w Warszawie minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ma rozmawiać z przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Danem Caine’em.
W tym tygodniu do Waszyngtonu mają polecieć wiceministrowie obrony: Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski. Z naszych informacji wynika, że ten pierwszy spotka się w środę z zastępcą doradcy bezpieczeństwa narodowego USA Andym Bakerem. Drugi zaś – z podsekretarzem obrony ds. polityki Elbridge’em Colbym.
Sygnały z USA są wyjątkowo niepokojące. „Amerykańska ochrona nie będzie już bezwarunkowa i bezgraniczna” –
pisze Dorota Roman.
No to w co gra Trump?
Timothy Snyder jest dla Trumpa bezlitosny: „Stany Zjednoczone wydają miliardy dolarów tylko po to, by przegrać wojnę w Iranie. Wojnę, na której zarabiają amerykańscy bogacze, przez którą biednieją zwykli obywatele, która sabotuje sojusze USA i wzmacnia ich wrogów. Wojna ta pokazuje naczelną zasadę polityki zagranicznej prezydenta USA Donalda Trumpa: marnotrawienie własnej siły”.
„Reformy i naprawa państwa nie mają już znaczenia. Samobójstwo supermocarstwa amerykańskiego pod rządami Trumpa stanowi symptom wypaczeń demokracji i nierówności, które umożliwiły tę farsę” – pisze Snyder.
„ To, co uczyniło Stany Zjednoczone supermocarstwem, stało się przyczyną obecnego upadku. Zamiast dążyć do powrotu do poprzedniego porządku, należy teraz podjąć energiczne wysiłki w celu zmiany polityki amerykańskiej w sposób, który da ludziom większą możliwość, by budować lepszą przyszłość”.
Premier Donald Tusk stara się nas pocieszać.
„Z polskiego punktu widzenia jedność transatlantycka jest gwarancją bezpieczeństwa i stabilności ładu międzynarodowego. Dlatego naszym zadaniem jest dbanie o te relacje” – komentował w poniedziałek. „Jedność transatlantycka jest nie tylko gwarancją bezpieczeństwa na polskiej ziemi, ale także gwarancją ładu międzynarodowego, który chroni nasz glob przed konfliktem światowym. Nie ma alternatywy dla współpracy polsko-amerykańskiej, europejsko-amerykańskiej. Polska jest wzorem dla wszystkich innych państw” – powiedział Tusk. „Zawsze będziemy oczekiwali tego, co dajemy swoim najbliższym sojusznikom – szacunku i przewidywalności”.
Przewidywalności od Trumpa nie dostaniemy. Zresztą nikt inny też nie.