Piotr oddzwonił po dziesięciu minutach.
– Normalnie to wygląda – powiedział. – Programiści są w zespole, rano ustalamy priorytety, czasem robią statusy. Jak ktoś chce wolne, daje mi znać wcześniej. Godziny też mamy raczej wspólne, bo inaczej projekt by się rozjechał.
Monika zaczęła notować. Jeszcze raz spojrzała na umowę, nie było tam niczego spektakularnego. Tylko że umowa nie pokazywała porannych statusów. Zgód na wolne. Tego, kto wyznacza pilne zadania. Ani tego, że osoby „na B2B” od miesięcy pracowały tak samo jak etatowcy.
A właśnie takie szczegóły mogą przesądzić o tym, czy współpraca nadal jest B2B, czy zmienia się w stosunek pracy.
Jeśli czytasz to i myślisz: „u nas też kontraktorzy są po prostu częścią zespołu”, zapisz się na nasz webinar. |