Transport na zakręcie
Jeszcze niedawno była to jedna z najsilniejszych polskich branż. Znam ją dobrze, bo wychowałem się w rodzinie transportowej. Ojciec zaczynał jako kierowca, a potem założył własną firmę transportową. Spedycją w niej zajmowała się mama, która potem założyła własną firmę spedycyjną. Zresztą sam w niej pracowałem. I długo to było prawdziwe eldorado, bo i długo nasz transport wykorzystywał swoje przewagi konkurencyjne na unijnym rynku. Jednak – jak piszemy dziś w „Rzeczpospolitej” – to się już skończyło. Widzę to też u moich rodziców: ojciec już od paru lat nie para się transportem, a mama właśnie przymierza się do zamknięcia swojej spedycji. Co gorsza, to nie tylko naturalny bieg dziejów. Polski transport przegrywa niestety z nieuczciwą konkurencją.