|
Hej, dziś na kanale wylądował film, na który pracowałem pół roku. Dosłownie. Od stycznia zszedłem ze 102 kilogramów na 84,3. Tkanka tłuszczowa spadła z 20,9 kg do 7,3 kg, czyli spaliłem 65,1% całego tłuszczu, jaki nosiłem. Body fat z 25% na 8,7%. I zanim ktoś napisze "pozdrawiam fotoszopa": wszystko rozliczone trzema skanami DEXA, które pokazuję w filmie klatka po klatce. → OBEJRZYJ: JAK SPALIŁEM 65,1% TŁUSZCZU Co w tym wszystkim najlepsze? Żadnej magii tam nie znajdziesz. Trenowałem 3 razy w tygodniu, tym samym planem od początku do końca. Jadłem omlety z kiszoną kapustą, ziemniaki, mrożone ryby i arbuza po treningu. Nudne? Może. Ale nuda ze skanem DEXA w ręku wygląda lepiej niż fajerwerki bez dowodów. Cała ta metodologia (dobór deficytu, korekty, patenty na głód, plan siłowy pod utrzymanie mięśni) siedzi w Kokpicie Naturala. Ponad 7 godzin materiałów w bazie wiedzy, do tego gotowe programy z wideo, 150 przepisów liczących porcje za Ciebie i narzędzia. I tu przechodzimy do sedna niedzieli: dziś o północy kod NATURAL przestaje istnieć. Od jutra pełny pakiet kosztuje 249 zł. Dziś, z kodem, 199. Do tego resztka puli 10 bonusowych programów dla pierwszych 100 osób znika razem z premierą. Co nie znika: 14 dni gwarancji bez pytań. Wejdziesz, przeklikasz cały Kokpit, a jak uznasz, że to nie Twoja bajka, oddaję pieniądze i jeszcze wysyłam ebooka "30 dni Kuchni T-1000" na pożegnanie. Twój najgorszy scenariusz to 30 darmowych przepisów. → ODBLOKOWUJĘ ZA 199 ZŁ, KOD: NATURAL Tylko dziś do północy. To był Stalowy Szok, a teraz — do następnego! Mikołaj Pssst... Gdyby ktoś pytał, czy dam radę utrzymać 8,7% body fatu: nie zamierzam. Wchodzę w normalne życie i lekką odbudowę, dokładnie tak, jak uczę w Kokpicie. Forma na pokaz trwa tydzień. System zostaje na lata. |