Koniec wyprzedaży zaplanowaliśmy na 15 lipca. Ale potem zaczęły spływać wiadomości: „Jeszcze tylko weekend!”. „Dwie tkaniny i nie wiem, którą brać”. „Muszę zobaczyć to drewno rano”.
Doskonale to rozumiemy. Meble wybiera się na lata – to przedmioty, z którymi obcujemy każdego dnia. Krzesło do porannej kawy. Biurko, na którym o 18:00 ląduje zamknięty laptop. Fotel, w który można zapaść się głęboko, gdy dom wreszcie zasypia. Te obiekty będą ci towarzyszyć przez kolejne dziesięć, może dwadzieścia lat. Właśnie dlatego nasze meble tworzymy tak, a nie inaczej. Sezonujemy drewno przez siedem lat, a następnie dosuszamy do 8–10% wilgotności, aby rama nigdy nie pracowała. Każde siedzisko przechodzi testy normy EN 16139 — standardu stworzonego z myślą o restauracjach i hotelach, gdzie na fotelu siada się kilka tysięcy razy w roku. Decyzję o ich zakupie podejmuje się raz, by potem móc po prostu cieszyć się każdym dniem. Ułożyliśmy naszą kolekcję w kolejności, w jakiej toczy się życie. Od pierwszej kawy po późny wieczór.
|