Witajcie, Kochani,
Mam nadzieję, że ten list zastanie Was w dobrej wierze i duchu, ponieważ piszę do Was z głębi serca, z całą szczerością i uczciwością. Nazywam się Margaret Dotley, jestem wdową po zmarłym panu Dotleyu, który był dużym kupcem w Europie i Hongkongu w Azji. Mam 65 lat i zdiagnozowano u mnie raka przełyku, który utrudnia wszelkie formy leczenia. Zostało mi zaledwie kilka miesięcy życia. Postanowiłam i jestem gotowa rozdać zgromadzony majątek w formie darowizn, a część mojego majątku przekazać na cele charytatywne, aby pomóc biednym i społeczeństwu. Szukam godnej zaufania osoby, która pomoże mi rozdysponować fundusze zgodnie z moją ostatnią wolą. Oczekuję na kontakt od Państwa jak najszybciej, jeśli będą Państwo chętni i uczciwi, aby zrobić to z całą szczerością, aby otrzymać i rozdysponować fundusze zgodnie z moją ostatnią wolą na Ziemi. Będą Państwo również korzystać z tych wypłat, ponieważ będą Państwo uprawnieni do dwudziestu pięciu procent (25%) całości funduszy. Więcej szczegółów prześlę Państwu w kolejnym e-mailu, gdy tylko otrzymam od Państwa odpowiedź. Proszę o jak najszybszy kontakt, aby moje ostatnie życzenie się spełniło.

Serdeczne pozdrowienia,
Margaret Dotley.