Wątpię po lekturze wywiadu Judyty Watoły z
Marią Liburą, członkinią Polskiej Sieci Ekonomii, ekspertką Klubu Jagiellońskiego.Libura zapowiadane przez rząd zmiany komentuje tak: „Wszyscy stracą, bo proponowana dziś ustawa to ogromny błąd Koalicji Obywatelskiej. Ona tą ustawą wyjmuje zawleczkę z granatu. Kryzys w ochronie zdrowia już zaczął dotykać klasę średnią, w tym elektorat KO”.
Jak ratować Trybunał Konstytucyjny? Bo ratować trzeba, skoro czwórka legalnie wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK siedzi na korytarzach, nie ma dostępu do akt, ba, nawet do swoich gabinetów.
W tej sytuacji każdy skład TK jest niewłaściwie powołany, bo bez udziału tej czwórki. A prezydent Nawrocki, który ma strzec konstytucji, twierdzi, że taki paraliż sądu konstytucyjnego jest… zgodny z ustawą zasadniczą.
Premier Tusk ogłosił, że Maciej Berek ma ubiegać się o miejsce w Trybunale Konstytucyjnym trwa dyskusja co wolno, a czego nie. Bo Berek miałby przesiąść się do TK wprost z rządowej ławy.
Prof. Matczak pisze tak: „Trybunału nie naprawimy aktem secesji, ale nieubłaganym kalendarzem, trzymaniem się procedury i cierpliwością - czyli tymi samymi nudnymi środkami, których lekceważenie kosztowało nas ostatnie trzy lata bezczynności w tej sprawie”.
Jakie? Wieliński: „Mija kolejny dzień, a Karol Nawrocki milczy w sprawie niezwykle niefortunnych słów, które padły z jego ust podczas Święta Wojska Polskiego. Oprócz ataku na unijny program SAFE i wiązania wojska polskiego z religią, w prezydenckim przemówieniu usłyszeliśmy, że "dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte. Problem w tym, że klasztoru na Monte Cassino bronili Niemcy. Polacy klasztor zdobywali. To kompromitująca wpadka głowy państwa. Nie tylko dlatego, że Nawrocki legitymuje się doktoratem z historii i był szefem Instytutu Pamięci Narodowej, ale że przemawiał w święto państwowe do 2 tys. żołnierzy”.
Pomyłka? Zdarza się. Ale to właśnie Nawrocki atakował Barbarę Nowacką za oczywiste przejęzyczenie o „polskich nazistach”. Nawet wybrał się do niemieckiego obozu zagłady w Treblince, by atakować Nowacką!
A potem tłumaczył to tak: „ Drodzy Państwo, uznałem, że dzisiaj muszę być w Treblince, bo polska minister edukacji, nie będę powtarzał, bo powiedziała to, co powiedziała. Pojechałem do Treblinki, bo to gdzie Niemcy zamordowali 900 tysięcy ludzi w obozie zagłady. Stanąłem tam po to i dlatego mówię, żeby nikt już się naprawdę nie przejęzyczył, że to są niemieckie obozy zagłady, niemieckie obozy śmierci. O ile to było przejęzyczenie" - powiedział szef IPN-u.
Właśnie dlatego dziś można a nawet trzeba wytykać Nawrockiemu jego błąd, „o ile to był błąd”.