Wtorek, 1 września 2026

Agnieszka Urazińska
Dziennikarka

Początek roku szkolnego. Cztery teksty, które ułatwią powrót do szkoły - także rodzicom.
Bo nie ma się co oszukiwać, do tematu szkoły nie da się podejść bez emocji. Szkoła to wyzwanie, stres i obciążenie. Czasem łzy i opresja. Zawsze - obowiązki i wymagania. Ale także - dobre emocje, nauka, zaspokajanie ciekawości, radość, przyjaźnie, dobre wspomnienia. Warto o tym pamiętać, szczególnie gdy sen z powiek spędza nam troska o to, jak dziecko poradzi sobie w szkole. Dlatego polecam - nie tylko mamom pierwszaków - tekst "Mój syn rozpoczyna edukację. Przyznaję, jestem roztrzęsiona i nie potrafię o niczym innym myśleć", w którym ekspertka pomaga matce uporać się z lękiem o dziecko i uspokaja: "Nie musi pani przeżyć szkoły za syna. Wystarczy, że będzie pani obok, kiedy będzie się jej uczył."
Polecam także uwadze temat, który jest wyzwaniem dla wszystkich. Bo chodzi o uzależnienie od telefonów, które dotyka wszystkich pokoleń. I naprawdę warto o głębszą refleksję, jak uchronić dzieci przed uciekaniem w smartfonowy świat. Coraz więcej o tym mówimy, ale wciąż nie do końca wiemy, jak się do tego zabrać. Wrzesień to dobry moment, żeby wrócić do tematu. Dlatego serdecznie polecam tekst "Zakaz telefonów w szkołach. "Pierwszy dzień był szokiem", w który Ewa Jankowska pisze o zakazie telefonów w szkołach i o tym, że nie wystarczy dzieciom zabrać telefony, trzeba im dać coś w zamian. Bo nie chcemy, żeby na przerwach było cicho. A tak się zdarza, gdy uczniowie, zamiast ze sobą rozmawiać, pochylają się nad swymi smartfonami. 
O relacjach jest też kolejny tekst, w którym Ewa Pągowska pyta psycholożkę, jak pomóc dziecku poradzić sobie z samotnością. A najpierw także - jak rodzic ma rozpoznać, czy izolacja dziecka wynika z lęku społecznego czy z hejtu?
Polecam także tekst, który ma szansę pomóc w morzu wyzwań i oczekiwań, jakie stawiamy naszym dzieciom. Chcemy, żeby były przebojowe, elokwentne i zaradne, bo wydaje nam się, że dzięki temu będzie im się lepiej żyło. A może czasem lepiej odpuścić i pozwolić im po prostu być sobą? Joanna Biszewska rozmawia z psycholożką między innymi o tym, że możemy "przełamywać" dziecko, ale najpierw trzeba sobie zadać pytanie - po co?
I wszystkim życzę miłego września oraz reszty roku szkolnego. 

POLECAMY

Mój syn rozpoczyna edukację. Przyznaję, jestem roztrzęsiona i nie potrafię o niczym innym myśleć
Pójście syna do szkoły mnie przeraża. Do tej pory miał swoje ulubione ciocie, które pomagały mu w przedszkolu. Jedna opiekunka miała uwagę na pięcioro dzieci. A teraz? W klasie będzie dwadzieścioro ośmioro dzieci i jedna nauczycielka.
CZYTAJ WIĘCEJ

SZKOŁA

RELACJE

REKOMENDACJE DLA CIEBIE