|
Polska nie importuje nasion rzepaku z Ukrainy, ale ukraiński surowiec może trafiać na nasz rynek w innej postaci – jako olej rzepakowy. Mirosław Marciniak, analityk rynku rolnego, InfoGrain, zwraca uwagę, że rosnący import oleju może mieć konsekwencje dla krajowego przerobu rzepaku. - Jeżeli będziemy importować więcej oleju rzepakowego, to będzie mniejszy przerób. A mniejszy przerób, to mniejsze zapotrzebowanie na polski rzepak - mówi.
|