Ustawa platformowa uderzy rykoszetem w programistów
Znowu rząd przedobrzył. Zamiast po prostu wdrożyć unijną dyrektywę, pozmieniał ją tak, że nowe przepisy obejmą nie tylko platformy organizujące pracę kurierów czy kierowców, lecz także serwisy pośredniczące w rozliczeniach różnych freelancerów, publikujące zlecenia czy obsługujące płatności. Po co? Niestety nie widzimy w tym sensu. I nie rozumiemy, dlaczego tak usilnie ministerstwa próbują poprawiać dyrektywy, bo ciągle to rodzi problemy. A często naraża też ustawy na prezydenckie weto, bo Karol Nawrocki zyskuje łatwą wymówkę, by mówić: dyrektywa OK, ale to, co rząd próbuje przy jej okazji załatwić, jest niebezpieczne dla Polaków. I tym razem naprawdę jest.