- To jest najcenniejsza i najbardziej szczególna z kategorii danych. Informacje o naszym zdrowiu, chorobach, życiu, mają wielką wartość dla firm ubezpieczeniowych i sektora finansowego - mówi o wykradzionych z MyDr danych szef UODO Mirosław Wróblewski. Wskazuje, że część placówek medycznych będzie musiało jeszcze raz poinformować swoich klientów o wycieku. |