Dotychczas uważano, że pierwsi mieszkańcy Nowego Świata dotarli tam około 20–15 tysięcy lat temu, przemierzając skute lodem pustkowia Beringii, czyli rozległego mostu lądowego łączącego Syberię z Alaską w miejscu dzisiejszej Cieśniny Beringa.
Cieśnina Beringa to dziś przesmyk na Oceanie Spokojnym o szerokości około 85 km. W epoce lodowcowej, gdy poziom oceanów był znacznie niższy, odsłonięty grunt tworzył suchy most lądowy między Azją a Ameryką, rozciągający się na setki, a miejscami tysiące kilometrów.
Była to ogromna, zimna i wietrzna kraina, która - według wczesniejszych hipotez - umożliwiła ludziom pieszą migrację z Syberii do Ameryki Północnej.
Najnowsze badania archeologiczne i paleogenomiczne opublikowane przez japońskich i amerykańskich naukowców sugerują, że przodkowie rdzennych Amerykanów nie byli desperackimi wędrowcami walczącymi z lodem i głodem. Coraz więcej dowodów wskazuje, że byli to doświadczeni żeglarze, doskonale wykorzystujący bogactwo przybrzeżnych ekosystemów.