Polska nie może dać się wciągnąć w niebezpieczną grę Trumpa i autokratów. Nasze bezpieczeństwo opiera się na UE i NATO, nie na prywatnych „radach pokoju” dyktatorów. Zareaguj teraz — podpisz apel i pokaż politykom, po której stronie stoi społeczeństwo. Według ostatnich sondaży, większość Polek i Polaków mówi NIE zaangażowaniu w tą “radę”.
|
Dzień dobry, Ryszard,
Kaczyński i Nawrocki pchają politykę bezpieczeństwa Polski w niebezpiecznym kierunku. Jej symbolem jest izolowany w Europie przyjaciel Putina – Wiktor Orbán – oraz tracący kontakt z rzeczywistością Donald Trump. Obaj nie lubią, gdy w rządzeniu przeszkadzają im demokracja, wolne wybory i prawa człowieka.
Nawrockiemu zależy na zdjęciach z Trumpem, do czego pcha go Kaczyński. Przykładem tej postawy są europosłowie PiS: Beata Szydło i Dominik Tarczyński, którzy ostentacyjnie pozostali siedzący, gdy Parlament Europejski wyraził poparcie dla samostanowienia Grenlandii.
„Rada Pokoju” to w istocie niemal prywatna firma Trumpa i jego rodziny. Trump ma w niej pełnić dożywotnią funkcję i mieć ostateczne zdanie w każdej sprawie. To elitarny klub, do którego po wpłaceniu miliarda dolarów mogą dołączyć dyktatorzy. Dzięki temu, nie niepokojeni prawem międzynarodowym, mogliby kreślić nowy porządek świata — tak długo, jak nie będzie on szkodził interesom rodziny Trumpów.
„Rada” pierwotnie miała być odpowiedzią na ludobójstwo w Gazie. Jednak pomysły na zakończenie konfliktu są rodem z piekła. Jared Kushner, zięć Trumpa, ogłasza na TikToku swoje wizje w formie filmików, prezentujących biznesową riwierę na gruzach palestyńskich osiedli [1]. A co z ich mieszkańcami? Według prawej ręki Trumpa ich miejsce jest na pustyni…
|
Musimy pilnie przekierować uwagę polityków na te fora międzynarodowe, które realnie gwarantują stabilność i pokój: Unię Europejską oraz NATO.
Pompowanie pomysłu Trumpa to polityczny, przedwyborczy projekt prawicy. Żeruje on na kwestiach bezpieczeństwa, by umacniać władzę. Musimy stawić czoła tej narracji.
Gdyby Trump naprawdę chciał pokoju, mógłby — jak obiecywał — zakończyć wojnę w Ukrainie w jeden dzień. Wystarczyłoby nie wspierać Putina i nie wstrzymywać dostaw broni dla Ukrainy. Nie upokarzać Zełenskiego. Wzmacniać, a nie demolować Sojusz Północnoatlantycki.
Jednak Trump potrzebuje tej „Rady”, by pokazywać, że to dyktatorzy zaprowadzają porządek na świecie. Sam jest jednym z nich. Pokazują to ostatnie brutalne zabójstwa obywatelek i obywateli dokonywane przez antyimigracyjne bojówki, inspirowane polityką Białego Domu [2].
Miejscem Polski - kraju płacącego ogromne sumy na wojsko zgodnie z wymogami NATO i posiadającego znaczący wpływ w Unii Europejskiej ze względu na liczbę ludności - jest grono najbliższych sojuszników. Jak najdalej od Putina, Łukaszenki i Orbána.
Tego zdania jest także większość Polek i Polaków, według ostatniego badania opinii publicznej aż 52% ankietowanych wypowiedziało się przeciwko dołączeniu Polski do nowej organizacji [3].
|
Z europejską solidarnością
Zespół ds. Międzynarodowych w Akcji Demokracji
PS „Rada Pokoju” to kuriozum w obszarze stosunków międzynarodowych. Trump występuje w niej nie jako prezydent Stanów Zjednoczonych, lecz jako założycielski przewodniczący z dożywotnimi uprawnieniami. Ma wyłączne prawo zapraszania członków, zatwierdzania wszystkich decyzji (prawo weta), usuwania członków oraz wyznaczania swojego następcy.
Członkostwo jest ograniczone do trzech lat, chyba że państwo wpłaci 1 mld dolarów na operacje Rady. Wtedy uzyskuje status permanentny. Wszystkie decyzje wymagają zatwierdzenia przez Trumpa.
Jeśli, tak jak my, nie wiesz, jak to dalej skomentować, podpisz apel, który przekażemy polityczkom i politykom. Niech zajmą się prawdziwymi instytucjami, które mogą realnie pracować na rzecz pokoju.
[1] Plan Rady Pokoju Trumpa dla Gazy: Korpo-gadka Kushnera i grafiki od AI Oko.press, 22 stycznia 2025 r.
[2] Smycz pękła. ICE wchodzi wszędzie, a Trump wysyła sygnał: nie pytaj, podporządkuj się. Oto jak na amerykańskich ulicach rodzi się gestapo, Onet.pl 87 stycznia 2026 r.
[3] Rada Pokoju bez Polski? Mamy najnowszy sondaż, Wirtualna Polska, 18 lutego 2026 r.
|
Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie, dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa. Działamy dzięki wsparciu i zaangażowaniu tysięcy aktywistek i aktywistów, co gwarantuje naszą niezależność.
Warto wesprzeć Akcję Demokrację 1,5% podatku: nasz numer KRS to 0000552033.
|
|