Karol Nawrocki zawraca MAGA kijem
Do Dallas na konserwatywną konferencję CPAC „Rzeczpospolita” wysłała w tym roku Michała Kolankę. I bardzo się cieszę z tej decyzji, za którą mocno w redakcji optowałem. Po błędzie, jaki prezydent Karol Nawrocki popełnił, udając się na ostatniej prostej węgierskiej kampanii wyborczej na spotkanie z Viktorem Orbánem, wydawało mi się bardzo ciekawe, jak zachowa się na spotkaniu ruchu MAGA, który w Rosji widzi nośnik konserwatywnych wartości.
– To kłamstwo. Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc – grzmiał ze sceny prezydent Polski. A Michał Kolanko opisuje dziś na rp.pl, że na przepastnej sali próżno było szukać zrozumienia po tych słowach. Oklaski pojawiły się dopiero po dłuższej chwili, ale krótkie, zachowawcze. Na koniec jednak przemówienie Karola Nawrockiego – pełne odniesień do wspólnej historii i relacji polsko-amerykańskich, a także o jego wizycie w niedalekiej fabryce F-35 – doczekało się owacji na stojąco, a prezydent Polski potraktowany został jak prawdziwa gwiazda – relacjonuje Kolanko.
Bardzo się więc cieszę, że byliśmy i widzieliśmy, mogliśmy także poczuć atmosferę tego swoistego zlotu trumpistów. A dziś możemy tę imprezę komentować, jak robi to np. Bogusław Chrabota, doceniając postawę prezydenta w Dallas. Bo niby można by powiedzieć, że Karol Nawrocki próbuje zawracać MAGA kijem, ale to dobrze, że tak wiarygodny dla amerykańskiej prawicy polityk próbuje przemówić jej do rozsądku w kwestii, która jest chyba najważniejsza dla bezpieczeństwa Polski. A od siebie tylko dodam, że wolałbym, by nasz prezydent największemu wrogowi sprzeciwiał się zawsze i wszędzie – nie tylko w Dallas, ale i w Budapeszcie. A tam to jednak lepiej z bezpiecznej odległości, bez obściskiwania się z człowiekiem Putina na Węgrzech.