Wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni, która chce mu postawić zarzuty w aferze Collegium Humanum, może doprowadzić do najpoważniejszego kryzysu w historii koalicji. Po doniesieniach "Stanu Wyjątkowego" o przygotowywanym przez prokuraturę wniosku, Hołownia się miota. Najpierw opluł nas, dziennikarzy. Nie usprawiedliwiamy, ale rozumiemy. Pan marszałek wciąż nie może nam zapomnieć, że ujawniliśmy jego potajemne kolacyjki z Jarosławem Kaczyńskim, co w konsekwencji doprowadziło do rozpadu Polski 2050, bo część posłów nie chciała firmować konszachtów Hołowni z PiS. Potem — kiedy okazało się, że wniosek nie jest naszym wymysłem — zmienił linię. Uznał że sprawa jest sfabrykowana przez prokuratorów związanych z PiS. Wskazał przede wszystkim na prokuratora Tadeusza Tadlę, który do niedawna kierował wydziałem do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji oddziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. To właśnie tam prowadzone jest śledztwo w sprawie Collegium Humanum. Ta najnowsza wersja jest sprytna — umożliwia Hołowni upolitycznienie immunitetowego wniosku, tak aby koalicja go obroniła. Jest tylko jeden problem. Tadla został niedawno usunięty, a zastąpił go zaufany Waldemara Żurka — prokurator Marek Wełna. A on popiera wniosek o uchylenie immunitetu — wszystko wskazuje na to, że na dniach wyśle go do akceptacji Żurka. Poczekajmy na to, co zrobi prokurator generalny, ale warto zwrócić uwagę, że Wełna ma doświadczenie w podawaniu się do dymisji, gdy nie zgadza się z decyzjami zwierzchników.
W jednym Hołownia ma rację — antykorupcyjna prokuratura w Katowicach za rządów Tadli była wielce nierychliwa, a najmocniej unikała decyzji w sprawach dotyczących polityków PiS. Collegium Humanum, RARS, afera KNF z początku rządów PiS, czy wreszcie nieprzesadnie skuteczne badanie prapoczątków Zondacrypto — takie jest dossier tej jednej tylko prokuratorskiej jednostki. Wymiana Tadli na Wełnę to jedna z ostatnich prób Żurka, by pokazać elektoratowi, że jakieś rozliczenia jednak będą. Tym bardziej niezręcznie byłoby, gdyby doszło między nimi do wojny o immunitet Hołowni.
Zapraszam do lektury
Andrzej Stankiewicz