Koniec wojny płci
Mężczyzna – głowa rodziny, pan domu. Kobieta – posłuszna opiekunka domowego ogniska, zajmująca się głównie dziećmi. Mężczyzna miał prawo do edukacji, kobietom go odmawiano. Mężczyźni posiadali prawa wyborcze, kobiety zaś nie. Tak było przez wieki – mniej więcej do końca XVIII stulecia. W wieku XIX kobiety zaczęły się mocno aktywizować i walczyć o swoje prawa. Pojawiły się w murach uniwersytetów, mogły się uczyć i podejmować pracę naukową. Otrzymały prawa wyborcze. Dziś wydaje się, że prawa kobiet i mężczyzn są takie same. Oczywiście występują pewne nierówności. Trudno byłoby pominąć fakt, że kobietom jest ciężej zrobić karierę, bo równolegle zajmują się wychowywaniem dzieci. Zdarza się, że na równorzędnych stanowiskach zarabiają mniej aniżeli mężczyźni. Walczą zatem ze światem męskim… A mężczyźni nie tak łatwo ustępują pola.
Odwieczna walka płci to temat przewodni, który podejmujemy w tym wydaniu „Plusa Minusa”. Cezary Boryszewski pisze, że tezy tzw. manosfery dziś odnajdują się w głównym nurcie liberalnej debaty publicznej i zastanawia się, jak do tego doszło. Jakub Chabik zwraca zaś uwagę na to, że obok manosfery wyrósł „różowy radykalizm” – skrajne środowiska kobiece. Polaryzacja ma się zatem doskonale. Estera Flieger i Michał Płociński dyskutują z kolei o demografii. Wskazują, że debata o kryzysie dzietności jest w Polsce prowadzona w sposób antagonizujący kobiety i mężczyzn i dowodzą, że nie ma to najmniejszego sensu. A na zakończenie bloku głównego Michał Chudoliński pokazuje, jak w filmach zmienia się obraz kobiety – silnej bohaterki.
Nie możemy w „Plusie Minusie” przechodzić obojętnie obok wydarzeń politycznych. Przed wyborami w Armenii Marcin Łuniewski zagląda do tego kraju. Analizuje jego problemy, dążenia i stwierdza, że wybory w Armenii będą kolejnym miejscem ideologicznej bitwy między Unią Europejską a Rosją. Piotr Zaremba zastanawia się z kolei nad tym, po co Donaldowi Trumpowi Polska. Pretekstem zapowiedź posłania nad Wisłę 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Czego Waszyngton oczekuje od Warszawy?
Watykan. Troszkę się dzieje w tym najmniejszym państwie świata. Papież Leon XIV opublikował właśnie swoją pierwszą encyklikę. Tak jak się spodziewano, poświęcił ją w dużej mierze kwestii sztucznej inteligencji. Ale Michał Szułdrzyński zauważa, że papież zaproponował bardzo istotną korektę myślenia o kapitalizmie. Do tego tematu będziemy na łamach „Plusa Minusa” wracać, ale nie możemy obojętnie przejść obok tego, że w Kościele rzymskokatolickim szykuje się rozłam. Członkowie Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, czyli tzw. lefebryści zapowiedzieli święcenia nowych biskupów. Nie ma na to zgody z Rzymu. Napięcie rośnie, a o tym, co z tego wyniknie pisze Tomasz Terlikowski.
Ten numer „Plusa Minusa” pełen jest tematów kulturalnych. Przede wszystkim polecam Państwu fragment książki Kamy Zboralskiej o współczesnych rzeźbiarzach. Relację z festiwalu filmowego w Cannes przedkłada Barbara Hollender, a Monika Kuc opisuje Biennale w Wenecji.
A na deser? Paweł Rochowicz stawia pytanie, czy biologii, farmacji, psychologii można uczyć się przy kufelku piwa w barze. Odpowiedź znajdziecie Państwo w jego interesującym reportażu.
„Plus Minus” byłby bezwartościowy, gdyby zabrakło w nim recenzji filmowych, książkowych, czy gier. Oczywiście są. Dla kobiet i mężczyzn. Koniecznie do zagrania wspólnie. Wojny przecież trzeba kiedyś skończyć. Zapraszam do lektury.