W Pobierowie ostatni dzień ciszy

Wtorek, 9 czerwca 2026
redaktor naczelny Wyborczej Trójmiasto
Nocna prohibicja na dobre zadomowiła się w wielu polskich miastach i miasteczkach, w sumie w około 200. Teraz do miast, w których obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu po godz. 22, dołączyła Warszawa. Ale zanim do tego doszło, warszawscy radni Koalicji Obywatelskiej – rządzący stolicą - zafundowali sobie jesienią 2025 r. potężny kryzys. Zmusili prezydenta Rafała Trzaskowskiego, by zrezygnował z wprowadzenia w całej Warszawie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Zrobili to nie tylko wbrew niemu, ale także wbrew głosom mieszkańców i miejskich aktywistów, którzy przekonywali, że alkohol niszczy miasto.

Tej wewnątrzpartyjnej rozgrywki między radnymi a prezydentem Warszawy nie byli w stanie zrozumieć zwolennicy KO, a przeciwnicy mieli powody do radości, patrząc, jak rządzący Warszawą sami sobie podstawili nogę.

I chociaż nocna cisza alkoholowa – po reprymendzie Donalda Tuska - ostatecznie weszła właśnie w życie, to nie znaczy, że tamte niesnaski są już tylko wspomnieniem. Życie pokazało, że sposobów na sprzedaż alkoholu nocą jest sporo. Kto będzie spragniony procentów, na pewno je znajdzie. Dlatego ci z radnych, którzy wieszczyli, że zakaz doprowadzi do reaktywacji melin, będą triumfować. I zaczną kontestować prohibicję, wykorzystując temat do wewnętrznych rozgrywek z prezydentem. Jedyna nadzieja, że premier, który wcześniej utemperował stołecznych działaczy, teraz nie pozwoli im znowu za głośno harcować.

To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ
PODCAST