Czy wiceminister Ireneusz Raś obroni najem krótkoterminowy?
Wydłuża się lista niezadowolonych z rządowego projektu ustawy regulującej najem krótkoterminowy. I to w samej koalicji. Po przypuszczeniu brutalnego ataku na projekt przez ministrę funduszy Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz (pisaliśmy o tym tydzień temu), podobne do jej zastrzeżeń zgłosiła Lewica.
Chodzi o dwa punkty, których dopisanie do projektu może spowodować zepchnięcie najmu krótkoterminowego jeszcze głębiej do szarej strefy. Pierwszy to zapewnienie samorządom prawa wyznaczania stref "wolnych od Airbnb", a drugi - o wiele groźniejszy - oddanie spółdzielniom mieszkaniowym i wspólnotom prawa decydowania, czy właściciele mieszkań mogą użyczać ich turystom.
Odpowiedzialny za projekt wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś dwoi się i troi występując w mediach i zwołując narady w ministerstwie, by zapewnić strony, że każdy na uregulowaniu zasad najmu zyska. Tymczasem sama Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przytrzymuje jeszcze projekt, nie wysyłając go do Sejmu.
Jasne jest, że od możliwości korzystania z najmu krótkoterminowego zależy przyszłość (tej tańszej, a więc masowej) polskiej turystyki, ale prawdopodobnie dopiero jesienią przekonamy się, która grupa nacisku wygra tę bitwę.