Gen. Polko: Rosja nie jest dziś zdolna do klasycznego ataku
Gen. Roman Polko ocenia w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że Rosja nie jest dziś zdolna do klasycznego ataku dywizjami pancernymi, ale konsekwentnie prowokuje poprzez działania o charakterze terrorystycznym i dywersyjnym – jak akty sabotażu na infrastrukturze, drony przenikające granicę czy działania „floty cieni”. Zdaniem generała niedawna wizyta szefa CIA w Moskwie wynika przede wszystkim z kwestii irańskich i interesów Donalda Trumpa przed wyborami, a w mniejszym stopniu z bezpośredniego zagrożenia dla Europy.
Polko podkreśla, że Władimir Putin jako „prezydent wojny” nie dąży do pokoju i traktuje rozmowy oraz zawieszenia broni jedynie jako sposób na przegrupowanie sił, a Rosja będzie nasilać działania dywersyjne, licząc na podsycanie nieufności społecznej wobec władz i Ukrainy. Generał krytykuje polskie władze za doraźne, medialne reagowanie na zagrożenia zamiast aktualizacji Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i uproszczenia procedur użycia wojska, w tym jednostek specjalnych typu GROM, w działaniach antyterrorystycznych. Wskazuje też na paradoks prawny, w którym akcjami przeciwdywersyjnymi musi dowodzić policja, a nie profesjonalne siły wojskowe przystosowane do takich zadań.
Z kolei jak pisze Rusłan Szoszyn, pojawiły się też spekulacje, że wizyta mogła dotyczyć uwolnienia przetrzymywanego w Rosji Amerykanina Charlesa Wayne'a Zimmermana, co wpisywałoby się w dotychczasowe zaangażowanie Ratcliffe'a w uwalnianie amerykańskich obywateli z rosyjskich więzień. Artykuł przypomina, że podobne wizyty szefów amerykańskiego i rosyjskiego wywiadu miały miejsce w przeszłości w momentach eskalacji – przed pełnoskalową inwazją w 2021 r. oraz w 2022 r. w kontekście groźby użycia broni jądrowej – jednak nie zawsze skutecznie powstrzymywały rosyjską agresję.